modelka na łóżku

12 najlepszych filmów o modzie

Moda jest sztuką niezwykle dynamiczną. Na przestrzeni lat może zmienić się nie do poznania, a po dekadach wrócić do dawnych korzeni. Jest jak samowystarczalna fabryka, korzystająca z istniejących wzorów, ale stale tworząca nowe trendy. Poznajmy 12 tytułów w pełni oddających różnorodność świata mody i pokazujących jak wygląda ten z pozoru kolorowy świat od kuchni.

 

Filmy inspirowane modą

Na tym polega niezwykłość mody – powstaje na bazie inspiracji, pod wpływem chwili – przypomina objawienie, które zjawia się na wybiegach i zalewa swą magią cały świat. Moda jest jak marka, którą wszyscy chcą nosić i za którą odda się ostatnie pieniądze, by choć na chwilę czuć się jak zwycięzca. Niczym wino, im starsza, tym lepsza. Oprócz swojego magnetyzmu, niesłabnącego od wieków, ma także ciemne strony. Te, o których się nie mówi, bo niewielu chce w nie wierzyć.

Od projektantów, przez modelki po tych, którzy stoją na końcu tego designerskiego łańcucha – nas, konsumentów. Perypetie, śmiech i płacz – tak skrajne emocje wywoływane na każdym ze szczebli, których dotyczy moda. Nasza przyjaciółka i wróg zarazem, a czy tego chcemy, czy nie – nieodłączny kompan, od którego nie ma ucieczki.

 

Zabawna buzia (1957)

Historia w tym muzyczno-tanecznym musicalu jest niezwykle lekka i przyjemna. Jej wdzięczność dodatkowo uskrzydla doborowa obsada – Audrey Hepburn i Fred Astaire oraz fabuła ukazująca losy pięknej dziewczyny i fotografa mody. Hepburn jest chodzącym zjawiskiem, a grana przez nią postać wywołuje natychmiastowy entuzjazm. Jo, sprzedawczyni książek, zostaje zauważona przez znanego fotografa, który z racji jej urody zabiera ją do Paryża. Tam dziewczyna zostaje modelką, ale niestety jej nowa praca kłóci się z jej naturą. Intelektualistka musi wybrać, którą ścieżką chce podążać. Do tego wszystkiego dochodzi miłość głównych bohaterów. Zostaną razem czy każdy pójdzie w swoją stronę? To największa tajemnica tego optymistycznego seansu. Gdzieś pomiędzy tą historią przewija się moda lat pięćdziesiątych, piękny Paryż i nietuzinkowe zdjęcia Ray June’a. Oprócz samych uczuć właśnie stroje i podkreślone makijażem twarze sprawiają, że „Zabawna buzia” staje się ucztą dla oczu. Kolory, słońce i wdzięk – taki Paryż chcemy oglądać.

 

Pret-a-Porter (1994)

Robert Altman, reżyser filmu, wykreował świat mody, takim jak on go widzi – obłudny, zakłamany i głupi. Z racji skandalizującego wydźwięku, dzieło to otrzymało wiele negatywnych recenzji. Altman wykpił świat mody, a konkretnie wszystkich tych, którzy go tworzą. Opowiedział o projektantach, modelkach, fotografach, a nawet o dziennikarzach. Jako że jest twórcą amerykańskim, zarzuca mu się, że kompletnie nie rozumie on świata mody, który uznawany jest za typowo europejskie zjawisko. Można powiedzieć, że wetknął nos w nie swoje sprawy, ale ostatecznie stworzył film nietuzinkowy, jaskrawy, a co najważniejsze – zapadający w pamięć. Jako indywidualny twór artystyczny broni się siłą przekazu i zmuszeniem do myślenia. W pakiecie z samym reżyserem wiele traci, ponieważ zdanie i wizja twórcy są najzwyczajniej w świecie niepopierane. Nie można mu jednak zarzucić samego podejścia do produkcji. Zebrał znane nazwiska i przygotował scenografię w taki sposób, by to wszystko razem ukazało jest spojrzenie na świat mody. Co jak co, ale pracę wykonał porządnie, a całość można uznać za stylistyczną przesadę, która przyciąga oko i uwagę widza.

 

Dziewczyna z fabryki (2006)

Edie Sedgwick – ikona mody uwielbiana przez wszystkich – żyła w latach sześćdziesiątych i pomimo krótkiego życia, zapisała się na kartach historii. „Dziewczyna z fabryki” to mało unikatowe stwierdzenie, ale w pełni oddające historię tej młodej modelki, której kariera zgasła szybciej niż było jej to pisane. Charyzmatyczna Edie zmarła w wieku 28 lat z powodu niekorzystnego trybu życia, jakie prowadziła po dołączeniu do świata mody. U swego boku miała, jak sądziła, przyjaciela-artystę – Andy’ego Warhola, który dostrzegając dziewczynę i robiąc z niej swoją muzę, bezpośrednio przyczynił się do upadku dziewczyny. To dzięki niemu zyskała sławę, ale też przez niego zaczęła wyniszczać swój organizm. Kiedy ta potrzebowała go najbardziej, zniknął i nie pomógł odzyskać jej sił, by z powrotem mogła wrócić na piedestał. Film ten to opowieść biograficzna. Szczuplutka i piękna Edie, kochana przez tłumy, oddana awangardzie tamtych lat, zawsze była sobą. To za to tak ją wielbiono – grała samą siebie, jednocześnie kreując swój niezaprzeczalnie wyjątkowy styl. Trudne zadanie stało przed aktorami grających pierwszoplanowych bohaterów, jednak i Sienna Miller, i Guy Pearce wykonali kawał dobrej roboty aktorskiej. Ich kreacje nie dość, że oddały autentyczność tragicznej historii to dodatkowo wzbogaciły film o jeszcze jeden artystyczny atut – przedstawiły sławę od kuchni… trudną i często prowadzącą do zguby.

 

Diabeł ubiera się u Prady (2006)

Ekranizacja bestsellerowej powieści, opowiadająca historię młodej dziennikarki, która wkracza w świat mody. Andrea Sachs, grana przez Anne Hathaway wprowadza nas do siedziby prestiżowego magazynu modowego „Runway” i to właśnie z nią poznajemy od kuchni jak działają te diabelskie mechanizmy. Tytułowy diabeł to kobieta, lecz wcale nie taka zwykła. Grana przez samą Meryl Streep, przez wszystkich nazywana smoczycą, to osoba wyrafinowana, sadystyczna i niezwykle temperamentna. Pracowanie u jej boku to zaszczyt, za który dziewczyny w wieku Andrei dałyby się pokroić. Z pewnością nawet dosłownie. Taką postacią jest nasza diablica – Miranda – kobieta po fachu, silna, niezależna i twardo stąpająca po ziemi, oczywiście w najlepszych butach. Moda jest tu wykwintnym tworem, dla której dobre stroje i dodatki, w tym właśnie buty, grają kluczową rolę. Wystarczy skinienie Mirandy a projektanci na całym świecie zmieniają swoje kolekcje. Jeżeli nie dla mody, warto obejrzeć ten film dla tej kobiety. Która z nas nie chciałaby mieć takiej władzy i budzić podobnego respektu? Z całą pewnością, każda.

 

Seks w wielkim mieście (2008)

Czy jest ktoś, kto nie zna tego tytułu? Z pewnością każdy choć raz go usłyszał i przynajmniej z ciekawości sprawdził o czym może być. Otóż jest to historia czterech trzydziestolatek z Nowego Jorku, których losy zostały ukazane początkowo w serialu, a teraz także na dużym ekranie. Są to silne kobiety, które biorą to, na co mają ochotę. Tak, biorą – chodzi o to, o czym właśnie pomyślałeś. Nie wstydzą się swojej seksualności, a inteligencja i swojego rodzaju wyrafinowanie dają mieszankę wybuchową. Hit z lat dziewięćdziesiątych doczekał się długometrażowej wersji. Film ukazuje dalsze losy głównych bohaterek, w które ponownie wcielają się znane z serialu aktorki. Niezaprzeczalną królową jest tu Carrie Bradshaw, w tej roli Sarah Jessica Parker, którą zdecydowano się wydać za mąż. W tym punkcie występuje największe odstępstwo od pierwowzoru. Do tej pory lubiąca przygody na jedną noc, przyjemnie próżna Carrie, znajduje miłość swojego życia (jak to mawiają). Przez ten zabieg „Seks w wielkim mieście” sporo traci, bo nie ma już tej samej pikanterii, ale nie trzeba być fanem serialu, żeby polubić te trzy kobiety, których poczucie stylu nie zostało wyprane z dobrego gustu. Oprócz wyrazistych postaci, mamy tutaj gamę różnorakich kreacji, której nie powstydziłaby się sama Miranda.

 

Wyznania zakupoholiczki (2009)

Jak na zwykłą komedię o fance mody, która ewidentnie ma problem z priorytetami to jest to niezwykle pouczający seans. Otóż zawsze znajdzie się ktoś, kogo zaniedbujemy z różnych powodów. W filmie to akurat całe góry ubrań i niepohamowany pociąg do ich kupowania, ale w rzeczywistości może być to dosłownie cokolwiek. „Wyznania zakupoholiczki” otwierają nam oczy na to, co ważne. Coś czego nie kupimy, a co ucieka między palcami i to niestety zbyt często bez naszej ingerencji. Humorystyczny wydźwięk filmu dodaje mu lekkości, a piękna Isla Fisher oryginalności. Jej stroje mogą wydawać się wyciągnięte rodem z cyrku, ale to prawdziwa gratka dla fanów ciekawych stylizacji. Rebecca Bloomwood to bohaterka, której historia jest przestrogą i żartobliwie jawnym krzykiem w naszą stronę – kontrolujcie się, ale nie zapominajcie o tym, żeby dobrze przy tym wyglądać.

 

Kwiat pustyni (2009)

XXI w., Afryka, konkretniej Somalia. To tutaj rodzi się Waris Dirie, późniejsza modelka, której kariera i historia obiegają świat. Obrzezana w wieku 3 lat, zgwałcona i wyczerpana dotychczasowym życiem w okrucieństwie – brzmi jak horror, ale to wydarzyło się naprawdę. Co gorsze, podobne zdarzenia mają miejsce do tej pory i to w dużej ilości. Pomimo dalece posuniętych w rozwoju narzędzi i nowoczesnej medycyny, na świecie dalej obrzeza się w prymitywnych warunkach. Przez ból zadany ostrym narzędziem, w potoku krwi, mała dziewczyna omal nie umiera. Dirie okazała się na tyle silna, by nie tylko przetrwać to afrykańskie piekło, ale także by uciec daleko poza własny kontynent i dzięki fotografowi, Terry’emu Donaldsonowi, rozpocząć karierę modelki. To dzięki temu znawcy mody, dziewczyna odbiła się od kompletnego dna i stała się rozpoznawalna na łamach i okładkach pism modowych. Nie spoczywając na laurach, postanowiła wykorzystać swoje osiągnięcia, a także historię, by pomóc tym, którzy dalej tkwią w świecie, z której jej udało się uciec.

 

Coco Chanel (2009)

Kolejna biografia. Znowu kobieta – ale nie byle jaka – sama Coco Chanel. Malutka Francuzka, która stała się kimś wielkim. To ona zrewolucjonizowała milenijną modę sprzed wieku. Dzięki niej kobiety ubierają się w małą czarną czy – chociaż trudno w to uwierzyć – w spodnie. Tak, to dzięki tej pyskatej i szczerej do bólu Gabrielle (bo tak miała w rzeczywistości na imię sławna Coco). Poznajemy jej historię od początku. Czyli w taki sposób, by pokazać, że ci wszyscy wielcy ludzie, byli kiedyś tacy jak my – bez sławy i bogactwa. „Od zera do bohatera”, jak to się ładnie dzisiaj mówi. Bohaterką i pionierką była właśnie Coco. Wystarczy odrobina zapału i wewnętrznej siły, a to, co masz przestanie mieć znaczenie. Czasami to pomysł i chęci do pracy pozwolą osiągnąć międzynarodowy sukces i to w dodatku, jak miało to miejsce w przypadku Gabrielle, ponadczasowy. Choć film jest bardzo prosty w swym przekazie, a widz dostaje wszystko jak na tacy, to uczta dla zmysłów jest tu gwarantowana. Historia jest wręcz namacalna, a piękno tworzone w rękach Francuzki nie do skrytykowania. Można – jak widzimy – zacząć od szycia kapeluszy, a skończyć z własną firmą, której żywotność przetrwa lata.

 

Kocha, lubi, szanuje (2011)

Nieoczywista pozycja, ale może jednak trochę trafna? Film niszczy założenia, które zdają się być dominujące w dzisiejszym świecie. Obala przypuszczenie, że materializm i powierzchowność to cechy, którymi powinno się w życiu kierować. A czym jest powierzchowność, jeśli nie zwracaniem szczególnej uwagi na wygląd? Ta urocza komedia romantyczna uczy, że warto choć na chwilę przestać być człowiekiem rodem z XXI w., by znaleźć gdzieś prawdziwą miłość, która z klapkami na oczach może być trudna do odkrycia. Tym razem – dla samego siebie – trzeba pożegnać się z modą, kosztownościami i cynizmem, których obecność całkowicie nas oślepia.

 

Yves Saint Laurent (2014)

Biografia projektanta, tytułowego bohatera, opowiada historię o zdobywaniu sławy w świecie mody i przykrościach z nią związanych. Wokół tej produkcji zrobiło się głośno na świecie, nie tyle co z powodu wielkiego nazwiska, a ze skandalu wywołanego przez filmowy pojedynek. W tym samym czasie powstały dwie bliźniacze produkcje. Obie opowiadały o powstaniu niezapomnianego mistrza mody i jego relacji z życiowym partnerem. „Saint Laurent” w reżyserii Bertranda Bonello, podobnie jak dzieło Jalil Lesperta „Yves Saint Laurent”, w niedosłowny sposób udokumentowały życie sławnego projektanta – odtworzyły je – oddając tym samym toksyczność przynależności do świata mody. Pomijając samą fabułę obu filmów, warto wspomnieć skąd wziął się spór pomiędzy ich twórcami. Geneza okazuje się dosyć medialna, gdyż głos zawarł sam Pierre Bergé – długoletni partner YSL. Jego wpis na Twitterze mówił jasno, że zgodę na powstanie filmowej biografii o Laurencie otrzymał tylko Lespert. Słowa te miały pełne pokrycie w rzeczywistości, ponieważ Bergé, jednocześnie okazując się olbrzymią hojnością, wypożyczył wiele strojów i innych autentycznych akcesoriów pod użytek filmowców, tym samym przybliżając widza do świata mody w jego pełnej okazałości. Szum medialny to jedno, artystyczny popis to drugie – oba tytuły wiernie przedstawiły sylwetkę projektanta. Która lepiej? Warto ocenić samemu.

 

Modelka (2016)

Oklepana historia, ukazująca zepsuty świat mody w bardzo stereotypowy sposób. I – choć taki wstęp może nie zachęcić – godna polecenia. Część ujęć pochodzi z samej Warszawy, a polski akcent to jednak rodzimy udział w produkcji. Na to zawsze będzie się dobrze patrzyło. Losy bohaterki, Emmy, są bardzo dynamiczne. Staje się ona modelką (pierwsza klisza), za sprawą fotografa (druga klisza) w miejscu dla niej okrutnym i po trochu niszczącym (trzecia klisza). I tak, o ile to rzeczywiście brzmi niepozornie i aż nazbyt typowo, ostatecznie powstał z tego autentyczny twór, który udowadnia tylko, że świat mody nie jest dla każdego. Trzeba być silnym, a romanse z osobami wyżej rangą mogą okazać się w pierwszej chwili wyzwoleniem, w drugiej – niestety – męczarnią. Idealne figury to nie wszystko, tu potrzeba czegoś więcej. Czy Emma ma komplet wymaganych cech? Tylko po seansie dostanie się odpowiedź na to pytanie.

 

Neon Demon (2016)

Mroczna satyra, która jest skryta pod grubą warstwą szykownych scen i kreacji. Zimno bijące z ekranu jest magnetyczne. Różnorodność ujęć i artyzm przyciągają widza, a piękna buzia młodziutkiej Elle Fanning jest zdecydowanie daniem głównym w całej okazałości tego filmu. Charakteryzacja jej postaci, szesnastoletniej Jesse, w każdej z sesji, w której dziewczyna bierze udział, zmienia się nie do poznania. Wielobarwność i oryginalność czyhające za rogiem dodają pikanterii obrazu i świadomie wprowadzają widza w trans. To daje oniryczny obraz, który owija się wokół nas i nie puszcza. Przeciętność historii może nie powala z nóg, ale za to sposób jej opowiedzenia zasługują na pochwałę i wyróżnienie na tle pozostałych pozycji. Bardzo artystyczne i nowatorskie podejście do kreacji świata mody, w którym oprócz piękna spotykamy się z żalem, brutalnymi selekcjami i zniszczonymi marzeniami.

Dominika Gołuchowska